Spacer był bez wędki, ale następnym razem mam zamiar mieć sprzęt gotowy do użycia. Spektakularnych sukcesów się nie spodziewam, ale kilka dołków wygląda ciekawie, więc jeżeli tam cokolwiek żyje, to może da się skusić.
Wzdłuż rzeczki ciągnęła się ścieżka. Ciekawe czy wydeptana przez wędkarzy?
Jednego mogę być pewien - podczas spaceru należy liczyć się ze spotkaniem dzików. Te legowiska były puste, ale w innym miejscu widziałem rodzinkę z małymi.
Spacer bez wędki, też może być przyjemny :).
Połamania kija!








