wtorek, 1 maja 2012

Spacer bez wędki

Wczoraj wieczorem miałem zamiar podjechać na niedaleką rzekę. Niestety korki na drogach zupełnie pokrzyżowały moje plany. Zdecydowałem się na spacer nad pobliskim niewielkim ciurkiem.
Spacer był bez wędki, ale następnym razem mam zamiar mieć sprzęt gotowy do użycia. Spektakularnych sukcesów się nie spodziewam, ale kilka dołków wygląda ciekawie, więc jeżeli tam cokolwiek żyje, to może da się skusić.





Wzdłuż rzeczki ciągnęła się ścieżka. Ciekawe czy wydeptana przez wędkarzy?

Jednego mogę być pewien - podczas spaceru należy liczyć się ze spotkaniem dzików. Te legowiska były puste, ale w innym miejscu widziałem rodzinkę z małymi.



Spacer bez wędki, też może być przyjemny :).
Połamania kija!

czwartek, 26 kwietnia 2012

Kręcenia prób ciąg dalszy...

Zamówiłem kuropatwę... całą... no i próbowałem coś z tego ukręcić. Miało to się nazywać March Brown Spider. Co wyszło - oceńcie sami.



Następne próby raczej skupię na sucharkach. W końcu sezon jętkowy już za chwilkę. 

Połamania!

czwartek, 19 kwietnia 2012

Szwecjo - nadpływam !!! :)

Prom opłacony, domek zarezerwowany, zgoda żony jest ... Już się nie mogę doczekać :).

Nauka, nauka...

... i jeszcze raz nauka. Żeby nie było, że nie próbuję:


Za nic nie mogę opanować kuropatwy ... jakoś się klei i w ogóle mi się nie podoba :(