czwartek, 26 kwietnia 2012

Kręcenia prób ciąg dalszy...

Zamówiłem kuropatwę... całą... no i próbowałem coś z tego ukręcić. Miało to się nazywać March Brown Spider. Co wyszło - oceńcie sami.



Następne próby raczej skupię na sucharkach. W końcu sezon jętkowy już za chwilkę. 

Połamania!

czwartek, 19 kwietnia 2012

Szwecjo - nadpływam !!! :)

Prom opłacony, domek zarezerwowany, zgoda żony jest ... Już się nie mogę doczekać :).

Nauka, nauka...

... i jeszcze raz nauka. Żeby nie było, że nie próbuję:


Za nic nie mogę opanować kuropatwy ... jakoś się klei i w ogóle mi się nie podoba :(

środa, 18 kwietnia 2012

Trening rzucania

Tata zdecydował się obdarować mnie swoją muchówką - pewnie dlatego, że nie chciał słyszeć o tym, żebym wydawał pieniądze na nową :). Miałem w planie zakup Rossa FS 7'6 #4. Otrzymałem wędkę UFM Ueda #4/5 7'6. Będę zaoszczędzone pieniądze wydać na inny sprzęt :) :) :)
W sobotę pogoda na działce była jako taka i udało mi się popróbować i potrenować trochę rzuty. Chyba tragedii nie ma, ale dopiero jak zobaczyłem filmik, to chyba wiem już, co trzeba poprawić. Polecam tą metodę. Trening wyglądał mniej więcej tak:

video

Połamania!
PS. E... widzę, ze niewiele widać na filmiku. Jak się naumiem odpowiednio to robić, to wrzucę w lepszej jakości. U mnie wygląda to lepiej.

wtorek, 17 kwietnia 2012

Miał być wypad z muchówką...

Niestety skończyło się na miał. W niedzielę temperatura spadła i trzeba było przeprosić się ze spiningiem. Nad wodą nawet widziałem małą rójkę niewielkich muszek, ale pstrągi zupełnie na nie nie reagowały. Nie widziałem ani jednej zbiórki. Pomimo, że cały sprzęt miałem w bagażniku, zdecydowałem się jeszcze poczesać wodę woblerami.
Wyjechałem około 14. Zdecydowałem się pojechać na odcinek nad którym bardzo dawno nie byłem. Powiem więcej - byłem w miejscach, których chyba jeszcze nigdy w życiu nie łowiłem. Sukcesów wielkich nie było, ale zobaczyłem w końcu kilka rybek. Były to co prawda maluchy, ale lepsze to niż powroty zupełnie o kiju. Jeden osobnik w okolicy wymiaru ~30cm się spiął po 5 sekundach walki.
Woda jest śliczna, pełna pstrągowych kryjówek, podmytych brzegów, dołków, zwalonych drzew itp. Na pewno siedzi w niej również coś większego. Tylko trzeba się jakoś do tego kropka dobrać.





Zastanawia mnie tylko jedno. Jak w takim gąszczu miałbym poradzić sobie z muchówką i wymachami w celu suszenia??? Chwilowo nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić ... To będzie trzeba przeżyć :)

Połamania kija!