Dopóki wody płyną
Daj, dobry Panie Boże
Zasiadać nad ich brzegiem
Wielbiąc słoneczne zorze.
Daj słuchać plusku fali,
Która swe bajdy gada,
Sitowia sennych szmerów,
Co cuda opowiada.
Daj nam odbierać pokłon
trzciny i tataraku,
czytać los przyszłych godzin
z lotu nadwodnych ptaków.
Daj się zachwycić błyskiem
Co zalśni gdzieś w głębinie,
Kiedy w promieniu słońca
Drobnicy stadko płynie.
Podziwiać pozwól, Boże,
Wśród Twych rozlicznych darów
Taniec błękitnej ważki
Nad kwiatem nenufaru.
Albo puszyste kulki,
Przedziwne w swej urodzie,
Kiedy prowadza kaczka
Pisklęta swe po wodzie.
Majestat siwej czapli,
Stal skrzydeł kormorana,
Żurawi hejnał , który
Z wieczora brzmi i z rana...
A nade wszystko, Panie,
Daj w wielkiej swej dobroci
Poczuć na wędce ciężar
Dorodnej, srebrnej płoci...
Leszcza jak złota misa,
Szczupaka albo suma,
Żebym się mógł nacieszyć,
By syta była duma.
I chroń mnie, Panie Boże,
Przed zachłanności grzechem:
Obym nie był mięsiarzem,
nie kupczył rybim mięsem.
Daj mi umiarkowanie
wobec chciejstwa własnego,
bym umiał się powstrzymać
choć nikt nie żąda tego.
Daj umieć uszanować
Rośliny, ryby, wodę
I daj mi kochać mądrze
I hobby – i przyrodę.
A gdy już przyjdzie odejść
Na wieczne czas łowisko-
Daj, miłościwy Boże
Tam znaleźć też to wszystko...
I wdzięczność moją przyjmij
Za wszystkie Twoje dary
A w zdrowiu mnie zachowaj
Nawet, gdy będę stary...
Autor: Ewa Ćwikła *Stynka*
Zaczerpnięte ze strony: http://www.wcwi.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2581&Itemid=47
Wspaniały tekst. Po jego przeczytaniu musiałem go wrzucić do siebie na bloga.
Opisy wypraw wędkarskich na pstrąga, troć, lipienia i inne ryby. Opisy metod połowu, ciekawostki wędkarskie, plotki o rybach, rzekach itp.
środa, 1 lipca 2009
Catch Magazine Issue #6
Pojawiło się 6-te wydanie internetowego magazynu Catch Magazine. Wydaje mi się, że zdjęcia tym razem trochę słabsze niż poprzednio, ale nadal warte obejrzenia.
http://www.catchmagazine.net/
Miłego oglądania.
http://www.catchmagazine.net/
Miłego oglądania.
niedziela, 28 czerwca 2009
Fotorelacja z wyjazdu do Szwecji
Poniżej link do fotorelacji z wyjazdu do Szwecji.
Relację z szerszym opisem, jaka ryba, gdzie stała i na co się złapała umieszczę jak będę miał chwilę czasu.
Połamania kija!
![]() |
| Szwecja 2009 - Jamtland |
Relację z szerszym opisem, jaka ryba, gdzie stała i na co się złapała umieszczę jak będę miał chwilę czasu.
Połamania kija!
piątek, 5 czerwca 2009
Polecam błystki
Ostatnio dokonałem zakupu pewnej liczby błystek. Mnie się bardzo podobają i mogę z czystym sumieniem polecić innym wędkarzom. Ja zdecydowałem się na zakup takich 4 rodzajów:
Można je kupić w serwisie Allegro u użytkownika PPHU_ABC.
Zalety:
- dobra jakość,
- ciekawe wzory,
- CENA !!! (ja kupowałem po 3,30zl/szt.)
- rzetelny sprzedający.
Polecam!
Połamania kija!
PS. Zaznaczam, że nie mam żadnych powiązań ze sprzedającym. Jestem po prostu zadowolonym klientem.
Można je kupić w serwisie Allegro u użytkownika PPHU_ABC.
Zalety:
- dobra jakość,
- ciekawe wzory,
- CENA !!! (ja kupowałem po 3,30zl/szt.)
- rzetelny sprzedający.
Polecam!
Połamania kija!
PS. Zaznaczam, że nie mam żadnych powiązań ze sprzedającym. Jestem po prostu zadowolonym klientem.
Chwost do błystek
Będąc na chorobowym (ale bez gorączki :) ) wymyśliłem sobie, że trzeba spróbować jakoś "ozdobić" moje przynęty. Na pierwszy ogień poszły błystki. Oglądając katalogi zauważyłem ozdobniki w postaci chwostu . No więc przystąpiłem do dzieła...
Na początek wymyśliłem sobie, że chwost będzie "przenośny". Miał być zrobiony na kółku łącznikowym, co dawało możliwość zdjęcia go z jednej przynęty i przyczepienia do drugiej. Efekt był następujący...
... i muszę powiedzieć, że w ogóle mi się nie podobał :(. Jakoś tak dziwnie to kółko latało obok kotwiczki. Doszedłem do wniosku, że chwost jednak trzeba zamontować na kotwiczce. Następne próby wyglądały następująco:
I wyglądało to już całkiem całkiem ... Do rozdzielenia włókien używałem po prostu wykałaczki. Kładłem chwost na twardej powierzchni i cierpliwie rozdłubywałem nitki.
Jeżeli chodzi o materiały, tu użyłem tego, co wpadło mi w ręce, czyli:
- kawałki muliny w różnych kolorach
- kawałki wełny w różnych kolorach
- nitki do oplatania i tworzenia mocowania
- lakier do paznokci (w kolorze odpowiadającym nitce mocującej) do utrwalenia mocowania.
Całość wysiłków wygląda tak:
Zobaczymy, jak to się będzie sprawować nad wodą. Mnie się podobają - mam nadzieję, że pstrągom również przypadną do gustu :)
Połamania kija!
Na początek wymyśliłem sobie, że chwost będzie "przenośny". Miał być zrobiony na kółku łącznikowym, co dawało możliwość zdjęcia go z jednej przynęty i przyczepienia do drugiej. Efekt był następujący...
... i muszę powiedzieć, że w ogóle mi się nie podobał :(. Jakoś tak dziwnie to kółko latało obok kotwiczki. Doszedłem do wniosku, że chwost jednak trzeba zamontować na kotwiczce. Następne próby wyglądały następująco:
I wyglądało to już całkiem całkiem ... Do rozdzielenia włókien używałem po prostu wykałaczki. Kładłem chwost na twardej powierzchni i cierpliwie rozdłubywałem nitki.
Jeżeli chodzi o materiały, tu użyłem tego, co wpadło mi w ręce, czyli:
- kawałki muliny w różnych kolorach
- kawałki wełny w różnych kolorach
- nitki do oplatania i tworzenia mocowania
- lakier do paznokci (w kolorze odpowiadającym nitce mocującej) do utrwalenia mocowania.
Całość wysiłków wygląda tak:
Zobaczymy, jak to się będzie sprawować nad wodą. Mnie się podobają - mam nadzieję, że pstrągom również przypadną do gustu :)
Połamania kija!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
