niedziela, 13 października 2013

Po przerwie

Po dłuższej przerwie udało mi się wybrać nad wodę. Prognoza pogody co prawda nie zwiastowała słonecznej, złotej, pięknej jesieni, ale skoro pojawiła się już okazja, to trzeba było z niej skorzystać.
Łowiłem na imitację kiełża oraz trochę na suchą muszkę. Udało się złowić jednego lipienia trochę ponad 30 cm (na zdjęciu poniżej), kilka niemiarowych kardynałów, oraz jednego niewielkiego pstrążka. Jak na jakieś 2,5h nad wodą może być.
Niestety pod wieczór przyszła burza, deszcz i trzeba było się szybko ewakuować do samochodu.
  






Teraz już pora kompletować sprzęt do połowu jesiennej troci w morzu. Sądzę, że następna relacja będzie właśnie o połowach z plaży.

Połamania!

sobota, 7 września 2013

Kropkowy finisz

Zakończenie sezonu na pstrąga wypadło blado. Pozostało dodać jedynie dwa zdjęcia i zacząć myśleć o lipieniu.



Połamania!

sobota, 3 sierpnia 2013

Szwecja 2013 - podsumowanie

Podsumowanie w cyfrach:

Ilość osób: 4 (w tym jeden młody adept łowienia oraz jego opiekun)
Dni łowienia: 8 (ukierunkowanie praktycznie tylko na pstrągi, lipienie były przyłowem)
Trasa: ~1900km

Koszty informacyjnie:

  • Prom ~1690 PLN
  • Domek 1800SEK
  • Paliwo ~1300PLN
  • Jedzenie ~600PLN 
  • Licencje - 360SEK/tydzien na głównej rzece, 60SEK/dzień na innej
  • 1SEK ~ 0.5 PLN

Koszty wspólne (bez licencji, indywidualnych wyjazdów itp,): ~1010 PLN/osobę

Pstrągi:
35+    4 szt. (ale raczej nie wszystkie były "zaprotokołowane")
40+    20 szt.
50+    2 szt.

Lipienie - kilka sztuk 30+, ale na nie się nie nastawialiśmy.

Komentarz:
Wyprawa pod względem towarzyskim udała się bardzo dobrze. Dodatkowo, młody adept wędkarstwa chyba złapał bakcyla. Jest szansa na to, że będzie łowił z dziadkiem dalej. :)

Zupełnie nie dopisała nam pogoda. Wyjeżdżając za Sztokholm termometr pokazał 29-30C. Na miejscu temperatura w dzień wahała się zwykle w granicach 8-12C. W nocy spadała do 6C. Było sporo przelotnych deszczów, ale na nie byliśmy przygotowani. Najgorszy jednak był porywisty wiatr, który wiał praktycznie cały czas. Łowienie w takich warunkach było naprawdę utrudnione.

Woda w rzekach była zimna i miała bardzo niski poziom. Dotyczyło to praktycznie wszystkich rzek, w których łowiliśmy. Wiosna w tym rejonie była spóźniona co najmniej o dwa tygodnie. Spodziewam się, że przy takich warunkach te duże pstrągi jeszcze siedziały w jeziorach. Wędrówkę do rzek rozpoczną gdy temperatura wody wzrośnie.

Wędkarsko ten wyjazd zaliczyłbym do średnich. Średnich zarówno z powodu pogody, jak i końcowych wyników w postaci złowionych ryb. Na pewno był to wyjazd słabszy niż ostatnie 2-3 wyprawy. 2 sztuki ryb 50+ to zdecydowanie za mało jak na taki wyjazd.

Jedno jest pewne - odpocząłem.  Może nie fizycznie, bo tego nawet nie planowałem. Na pewno udało mi się oderwać od codzienności.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Szwecja 2013

Na razie tylko relacja zdjęciowa. Jak się zbiorę to napisze parzę słów podsumowania wyjazdu.



Miłego oglądania.

poniedziałek, 8 lipca 2013

... do późnego wieczora.

Po wczesno-porannym wypadzie pojechałem chwilę odpocząć i odespać chociaż godzinę. Dzień rozpoczął się bardzo miło, brakowało jednak chociaż drobnego podsumowania ściśle wędkarskiego. Tata nie miał większych oporów przed popołudniowym wyjazdem nad wodę. Tym razem naszym celem były lipienie, pstrągi miały być raczej miłym przyłowem. Lipienie nie zawiodły, a i pstrągi również dały się podejść.
Dużo pisał nie będę. Popołudnie wyglądało mniej więcej tak.

Trochę ponad 40cm kropek na chrusta.

Oczekiwanie na kolejne zbiórki.

Pierwszy kardynał prezentuje swoje wdzięki.

Kolejny lipień około 36 cm. Również połakomił się na chruścika.

Moment opuszczania podbieraka...

... i już na wolności.


Z wyjazdami nad nasze wody przerwa. Pozostało już tylko wsteczne odliczanie i przygotowanie do wyjazdu.

Połamania kija!